Przebiśnieg

Swarzędz 24 września 2001

– Powiedz mi. Jak mnie kochasz?

– Jak kocham? Nie wiem wcale.
Może tak słodko; i czule,
A może tak niedbale.

Czasem tęsknie tak mocno,
Że serca jedna katusza.
A czasem zapominam,
Bo zbyt boli mnie dusza.

Myślałem dzisiaj trochę,
“Jak?” i “Co?” kocham w Tobie.
Czy kochać Cię będę teraz?
Czy będę kochać przy grobie?

Kocham rys twej postaci,
gdy dziś poruszasz się z wdziękiem.
Kochać Cię chcę, gdy w jesieni,
Podnosić się będziesz z lękiem.

Kocham twe włosy dzisiaj,
Kiedy je wiatr rozwiewa.
Kochać je pragnę jutro,
Jak zwiędłe liście drzewa.

Patrzę czasami na Te,
Co stoją u kresu drogi.
Z niektórych bije piękno,
Choć nie są to ładne nogi.

Jest w Tobie coś, co podziwiam,
Podobne do wiecznej wiosny.
Oby nigdy nie zniknął,
Z Twej twarzy promyk radosny.

Tak jak przebiśnieg wczesny,
Przez śniegi się przebija,
Na twarzy znaczonej zmarszczką,
Twarz Boga się odbija.

– Kochasz więc?
– Czy kocham?
Kto mi na to odpowie?
Poznam to w dniu, kiedy stanę,
Na sądzie przed naszym Bogiem.

Bardzo osobisty owoc przemyśleń o miłości.

Zdjęcie Matki Teresy z Kalkuty pochodzi ze strony
parafii p.w. św. Małgorzaty w Olchówcu.

Dodaj komentarz